Profil GdzieMieszkac na Facebook'u

piątek, 30. september 2016, 21:38
Tatrzański tydzień

Tatrzański tydzień

W połowie września w końcu udało nam się pojechać w Tatry. Pierwszy raz wspólnie, chociaż dla R. był to pierwszy raz w życiu. Tak jest – po Atlasie, Alpach i Andach przyszedł czas na wysokie pasmo, które nie zaczyna się literką „A” ;)

Przy okazji odkryliśmy, że , gdyby się postarać, możnaby dotrzeć w Tatry z Berlina w …trzy i pół godziny. Od września Ryanair otworzył nowe połączenie do Rzeszowa (które w promocyjnej cenie kosztowało jedynie 5€!). Lot trwa jedynie okrągłą godzinę. Z Rzeszowa natomiast, dzięki autostradzie A4 i Zakopiance (o dziwo na wielu odcinkach wielopasmowej) do Zakopanego można dojechać w dwie i pół godziny. Oczywiście byłoby jeszcze godzinę szybciej, gdyby lecieć z Berlina do Krakowa, ale my, ze względów rodzinnych, zatrzymaliśmy się w Rzeszowie.

Nocleg w Zakopanem znaleźliśmy w niedawno otwartym pensjonacie Dzika Owca, który powstał w gruntownie odremontowanym, byłym domu wczasowym Polskiego Radia. Położenie było świetne, bo do wejścia do Parku Narodowego mieliśmy mniej niż 10 minut, natomiast za oknem ciszę, bo nasza uliczka była praktycznie nieuczęszczana.

zachod1

Jeśli natomiast chodzi o jedzenie, to Zakopane i tatrzańskie schroniska są całkiem nieźle zaopatrzone. W mieście, w bardzo rozsądnej cenie, i zwykle bardzo dobrym smaku udało nam się znaleźć pyszny gulasz z jelenia, dwukrotnie pieczonego dzika i sarenkę. Trzeba jednak przyznać, że większość restauracji serwuje te same tłuste potrawy i ciężko jest znaleźć taką, serwującą dziczyznę, otwartą dłużej niż do 21ej. W schroniskach natomiast, po trudahc wędrówki, można znaleźć bardzo dobrą ogórkową (5PLN w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów) czy pyszną szarlotkę (8PLN w Schronisku Ornak, w Dolinie Pięciu Stawów ciasto niestety było bardzo suche).

zupka1

Spędziliśmy w Tatrach pięć cudownych dni i przez cały ten czas pogoda była wspaniała (nie licząc chmur nad Morskim Okiem), co pozwoliło nam na, tym razem spokojne wędrówki. Spokojne, ale nie najkrótsze, bo przeszliśmy około 80km. Przyroda była akurat w pełnym rozkwicie, a łąki pełne motyli, co z pewnością zauważycie na zdjęciach. Udało nam się również spotkać kozicę, łasicę oraz wiele ryczących jeleni (tylko dźwiękowo).

chatka1

 

polana1

kamien1

IMG_2675-02

1

14352380_10208714185029424_5204368449170275275_o

5stawow




najchętniej czytane

wszystkie

|

miejsca

|

popularne tagi

Zobacz wpisy