Profil GdzieMieszkac na Facebook'u

Wybrałeś tag:

adrenalina

piątek, 03. stycznia 2014, 16:06

Dluga droga do domu

Najpierw jazda autobusem po calkowicie zasniezonych gorskich drogach. Potem kilka przesiadek pociagami i tak w koncu wieczorem dotarlismy do Tokio. I tu okazalo sie, ze wciaz nie mozemy zrobic odprawy na nasze loty! Troche niepotrzebnej nerwowki… Calodobowe kanaly KLM zawiodly – facebook, twitter, mail – zero odpowiedzi, telefon – wylaczony. Po kilkugodzinnym snie, przeprowadzce na inny terminal, w koncu mamy karty pokladowe na pierwszy lot. Na kolejne pozniej – KLM nas tym razem zawiodl.Po dlugim i przyjemnym locie jestesmy w Amsterdamie. Wieczorem Warszawa, a Berlin… w poniedzialek rano. ...

więcej
poniedziałek, 30. grudnia 2013, 14:17
nadmiar Japonii w Japonii

nadmiar Japonii w Japonii

Kiedy wreszcie do domu? Mamy dosc wszechobecnych zielonych glonow. Na ostatki serwujemy sobie surowe ryby i kawior w „good price 20%” prosto z Gourmet City. Zjadamy osmiornice w sosie sojowym, lody o smaku zielonej herbaty, gratisy ze sklepow z mochi, zielone mochi, czarne mochi, brzoskwioniowe mochi, sliwkowe mochi… i jeszcze te gejsze, podroby? Pan Boberek jako Ninja w koncu znaleziony!  Gejsze kontrratakuja R.  Pan Boberek- patriota  jestem gigantem  Gratisy Nic nie jest przypadkiem ...

więcej
piątek, 27. grudnia 2013, 14:11
Wytchnienie w ruchu

Wytchnienie w ruchu

Pobudka po czterech godzinach snu. Szybki marsz do bankomatu i jest! – gotowka laduje w portfelu. Wyprowadzka z miniaturowego pokoiku, kawka i odgrzewane w mikrofalowce kanapki w przydroznym sklepiku. znowu ladujemy na dworcu. Stamtad jedziemy do Kamakury obejrzec tamtejsze swiatynie i las bambusowy. Na posag Buddy nie mamy juz czasu, ale widzimy jeden ogromny z okeien pociagu. Na planowany wczesniej pieciogodzinny trekking tym bardziej czasu brak. Delektujemy sie chrupiacymi przekaskami wystawionymi „na sprobowanie” w sklepach. Zjadamy chyba tyle, ze moznaby zapelnic nimi ze dwa opakowania. Obiadek w zaufanej sieci wykwintnych restauracji – czyli odgrzewany w...

więcej
czwartek, 26. grudnia 2013, 13:40
Kabelki, pierdolki, klopotki

Kabelki, pierdolki, klopotki

Przez pol dnia chodzac po Tokio odwiedzilismy kilkadziesiat sklepow i kupilismy klka zupelnie niepotrzebnych do zycia, ale jakze ladnych, rzeczy.  Sprobowalismy swoich sil w salonie z automatami do gier dla dzieci, no i widzielismy cale dwie swiatynie.  Pozniej wybralismy sie na 25.pietro jednego z wiezowcow ogladnac panorame pograzajacego sie w ciemnosci megamiasta, a nawet udalo nam sie zdobyc stolik przy oknie z najlepszym widokiem w kawiarni na samej gorze. Pozniej odwiedzilismy dzielnice elektroniki, gdzie po dwoch lub trzech godzinach (trudno to okreslic, ale zdecydowanie za duzo) rozwazania i biegania w te i we wte, kupilismy aparat fotograficzny. ...

więcej
czwartek, 12. grudnia 2013, 16:31
japońska zagadkowość

japońska zagadkowość

Ostatnie tygodnie mijają pod znakiem ciągłego zabiegania, zarobienia i lekkiego (a niekiedy i dużego) stresu. Od poprzedniej do ubiegłej soboty codziennie kładliśmy się spać po pierwszej w nocy.  Owocem kilku nieprzespanych nocy jest nasz mały sukces w postaci kilku dużych świątecznych, pełnych prezentów pudeł, tworzących razem Szlachetną Paczkę. Owocem kilku pozostałych, nerwowe układanie planu – co, gdzie i kiedy zobaczyć w Japonii, gdzie się zatrzymać i czym pojechać. Plan wydaje się już w miarę spójny, kilka noclegów już jest zarezerwowanych (wszystkie właściwie cudem). Bilety kolejowe też leżą już w domu przywiezione prosto zza oceanu. Ale wciąż nie mamy ośmiu noclegów i ...

więcej



najchętniej czytane

wszystkie

|

miejsca

|

popularne tagi

Zobacz wpisy